- Boże! Boże, co ja sobie myślałem...? Co ja sobie...
I nagle mały szczegól zwrócił jego uwagę. Drzwi do jej domu były lekko uchylone. Nie bylo na tyle cieplo, żeby wietrzyć... Czy ktoś wychodząc nie domknął? Zaraz, chwileczkę...a może... Adam pobiegł, chwycil za klamkę, szeroko otworzył drzwi i nie zastanawiając się wbiegł na piętro. Nie wiedząc kiedy znalazł się na środku sypialni, to co ujrzał przeszlo jego największe oczekiwania...
- Urszula!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz