- Witaj Kastorze! jak dziś sie czujemy?
- Nie wiem jak pan doktorze, ale ja kiepsko. Nieprzespana noc i ten ból...
- Do tej pory nie bolały Cie nogi. Czy cos sie zmienilo?
- A myśli pan, ze wzywam go z nudów? Boli doktorze, tak, jakby chciało mi cos rozerwać nogi od środka.
- Kastorze czy próbował pan ruszyć nogami?
- ???
- Próbował pan?
- Nawet nie przyszło mi to do głowy!
No dobrze, zbadajmy więc odruchy.
Gdy lekarz dotykał martwych jak glaz nóg Kastora, ten właśnie odbywał w myślach podróż, która swój początek miała tuż za parkanem jego posiadłości.
- Czy to boli?
- Co?
Czy boli, kiedy tak dotykam?
-Aha! Przepraszam, zamyśliłem się...
- Nie nie boli... ale... zaraz... niech pan jeszcze raz to zrobi...
- czy...czy to możliwe? Czuję jak coś laskocze, tak, coś takiego! Doktorze ja nie zmyślam! Czy będę chodzil?! Czy ja będę chodził?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz